niedziela, 29 czerwca 2014

Dokumentacja wzrostu

Sześciokąty rosną. Tempo przyrostu nie jest może imponujące, a na dodatek muszę dokroić łatek na rozetki, ale tego się spodziewałam, rozszerzając rząd o dodatkowe rozetki. Bardzo mnie ten kolorowy łaciak rozwesela i z pewnością w niejeden mroźny poranek będziemy się pod nim tulić i kulić, ciesząc się ciepłem. A w końcu trafi on na to wiejskie łóżko, któremu jest przeznaczony!
Na razie jest okropnie wymiętoszony, ale od czego są żelazka? :)
W tamtym końcu bliżej ściany jest za mało czerwieni, trzeba uzupełnić w bieżącym rzędzie.



14 komentarzy:

  1. Pięknie Ci idzie! Na zimę akurat będzie gotowe. *^v^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, musi być gotowy wcześniej :) ponieważ po uszyciu jego i flowering snowball zaczynam dwa projekty: ręcznie Tumbling blocks dla Mariusza i wedding ring dla sprawdzenia się z trudnymi formami :)

      Usuń
  2. Świetnie to wygląda - uporządkowana rustykalność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać całości!

      Usuń
  3. Ale kolorowo! Z pewnością będzie przy każdym spojrzeniu cieszył oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nadal zapraszam na herbatę i wspólne szycie :) to nic trudnego!

      Usuń
  6. wspaniała alternatywa dla koca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie, że z bawełnianym cieniutkim (ok. 3-4 mm grubości) wkładem stanowi rzecz lepsza niz koc - jest leciutki i nadal ciepły. A bawełniany wkład juz do mnie jedzie w ilości 12 metrów kwadratowych, jupi!

      Usuń
  7. Super! Podoba mi się takie podejście, że lepiej powoli, ale z radością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba podstawowa idea patchworku - radość :)

      Usuń