poniedziałek, 20 lipca 2015

Bez przekonania

Skończyłam. Wbrew zaleceniom zamknęłam elastycznie, wyczuwając chyba moim dziewiarskim zalążkiem intuicji, że z tą włóczką będzie dziwnie - i dobrze zrobiłam. Blokowanie wcale nie było przyjemnym etapem, a przecież zwykle to wymagające skupienia zajęcie bardzo mnie relaksuje.
Fame Trend skreślam z mojej orbity zainteresowań na zawsze. Nieelastyczna, niezbyt przyjemna w robocie. Nie.
Jedna zaleta - z całego kłębka wyszła nawet spora i leciutka chusta, zostało parę metrów.





Tym sposobem skreślam trzy punkty w wyzwaniu dziewiarskim: jeden kłębek, w zapasach od dawna, w nietypowym połączeniu kolorystycznym.


niedziela, 19 lipca 2015

Kolory...

Chciałabym tu zamieszkać... Chciałabym też włóczkę w takich kolorach :)
Zdjęcie przedstawia zorzę nad jakimś islandzkim jeziorem, pożyczyłam je sobie z Windowsa, bo doskonale mnie wycisza :)


piątek, 17 lipca 2015

Czwarte powtórzenie wzoru

Pracuję bardzo pilnie.
Krystalizuję oczekiwania względem samej siebie.
Uczę się.
Ale czasem jest nudno :) Bo kiedy czwarty raz powtarza się te same 11 rzędów, a myśli uciekają w senność, trzeba znaleźć sposób na uniknięcie nudy. Tym sposobem mogą być zmieniające się kolory!
Tym razem na warsztacie mam włóczkę, która mnie zaskoczyła. Jest to Fame Trend Marks and Kattens, włóczka o składzie skarpetkowym - 75% wełna superwash, 25% poliamid, przędziona pojedynczo. Z niewiadomego powodu kłębuszek stugramowy kosztuje prawie 20 dolarów, a włóczka wcale nie wydaje się być warta tak wysokiej ceny! No, ale zobaczymy po praniu, bo wiele może się zmienić po namoczeniu i zblokowaniu dzianiny, prawda?


W myślach drapuję te wszystkie chusty i pledy na nieoheblowanych, podniszczonych deskach stoiska jarmarcznego, zmieniam czapki na mojej portowej główce, wzywam światło słońca, by wydobyło barwy. Ale też bawię się świetnie próbując nowych umiejętności.
W ten sposób, dla jednoczesnego zmierzenia się z ażurem i chustą robioną od zewnętrznej krawędzi, a także dla rozpoznania zalet bambusowej włóczki, zrobiłam próbkę :)
Bambus świetny w robocie, zamierzam często z niego dziergać. Zdaje się się również dobrze znosić blokowanie - czego dowodem jest ten szaliczek wielkości odpowiedniej dla co najwyżej dwuletniej małej strojnisi. Taki szaliczek chroniący ramiona od zbytniego nasłonecznienia, albo gardziołko w pierwszych chłodnych dniach jesieni :)



A na koniec, ponieważ zdjęcia z kotem sprzedają 30% więcej i generują ruch w interesie, zostawiam wam pyszczek Zoe :)


sobota, 11 lipca 2015

Andromeda

Andromedą nazwała chustę moja Siostra, przez wzgląd na podobieństwo do pewnej galaktyki:



Podobieństwo niejakie jest, a imię ładne, toteż przedstawiam Wam mokrą, blokującą się Andromedę z kotami :)




Jak z pewnością dobrze wiecie, u mnie na lepsze zdjęcia nie ma co liczyć :p